piątek, 13 czerwca 2014

"Zabójcze marzenia" Sophie Hannah.

Hej!
Dziś kolejny kryminał :)



Autor: Sophie Hannnah.
Wydawnictwo: G+J Książki.
Strony: 426

Jest kwadrans po pierwszej w nocy. Connie Bowskill powinna spać, ale zamiast tego odwiedza stronę internetową agencji nieruchomości, by znaleźć pewien dom w Cambridge. Wie, że jest na sprzedaż, bo w ogródku stoi znak z logo agencji. Niedługo później Connie uruchamia wirtualne zwiedzanie, by zajrzeć do wnętrza domu i raz na zawsze rozwiać wątpliwości, ale jej oczom ukazuje się scena jak z koszmaru: na dywanie w dużym pokoju leży kobieta w ogromnej kałuży krwi. Wstrząśnięta Connie budzi męża, lecz gdy on siada przy komputerze, nie widzi żadnych zwłok, tylko nieskazitelnie czysty, beżowy dywan w zwyczajnym pokoju… 

Wow! Ta książka zyskała moje uznanie. Świetna promocja w Empiku - i właśnie tak trafiła w moje ręce. Cieszę się, że mogłam przeczytać to dzieło pani Hannah. Od początku. Akcja toczy się dosyć żwawo, czytelnik musi się skupić, aby nie zgubić się już po kilku pierwszych rozdziałach. Autorka stopniowo buduje napięcie, które kilka razy wybucha, ale dopiero zakończenie to prawdziwa bomba. 
Bohaterowie są bardzo realistycznie ukazani. Connie jest idealnie wykreowaną postacią, która ciągle zastanawia się czy to co ujrzała było prawdą, czy to co mówią jej prawie wszyscy jest prawdą - jest niespełna rozumu. Dręczące ją pytania i chęć poznania prawdy doprowadzają Connie do okrutnej prawdy, a także sprowadzają na nią duże niebezpieczeństwo. Od początku nie podobała mi się postać jej męża. Nie chodzi o to, że był sztucznie wykreowany czy coś. Po prostu jego charakter i zachowanie wobec żony i innych ludzi mnie odrzucało. Jak się okazało - słusznie.
Nie mam się do czego przyczepić. Prawie. Jedną wadą jaka przyciągnęła moją uwagę w książce były rozdziały lub kawałki tekstu, które nudziły mnie i tak mnie myliły, że czasami nie wiedziałam czy ominęłam jakieś strony. Oczywiście nie zdarzało się to często, ale jak w wielu innych książkach pojawiają się 'trudne strony' co doskonale rozumiem. Trzeba przez to przebrnąć. 
Miałam nadzieję, że książka nie będzie zbyt przewidywalna. I nie pomyliłam się! Byłam bardzo zadowolona po przeczytaniu "Zabójczych marzeń". Książka jest bardzo dobra, na wysokim poziomie - zero amatorszczyzny. Akcja jak już wspominałam jest szybka. Dużo problemów w książce trzeba przemyśleć, zastanowić się nad nimi. Jeśli chodzi o zakończenie - idealne! Ślepe tropy w prowadzonym przez Connie śledztwie były idealnie wpasowane w całość. 
Książkę tą szczególnie polecam osobą, którzy uwielbiają pomyśleć przy czytaniu, ale nie żebym ograniczała resztę. Ja nie spodziewałam się, że autorka tak zgrabnie wszystko ze sobą powiązała i nie byłam przygotowana na tak wielkie skupienie. Na szczęście konstrukcja dzieła pozwala na szybkie przywyknięcie do ekspresowej akcji i już po kilku rozdziałach nie można oderwać się od czytania.

Moja ocena: 5/6

6 komentarzy:

  1. O ! To może być dobre ! Zaciekawiło mnie już po opisie . - Zmasakrowane ciało na dywanie , a potem to napięcie - Co tu się dzieje ? No .. to będzie trzeba przeczytać , żeby ogarnąć . Hm , piszesz recenzje TYLKO kryminałów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie ze nie :) spojrz na poprzednie posty - archiwum :p

      Usuń
  2. nie czytałam ale zachęciłaś mnie do przeczytania ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. No to po takiej recenzji na pewno znajdzie się na mojej książkowej liście zakupów ^.^
    A poleciłabyś jakieś książki fantasy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomijajac swietna sage "Wampiry z Morganville" ktora uwielbiam i moze po czesci zalicza sie do fantasy, dopiero zaczybam z tym gatunkirm, ale zdecydowanie Wiedźmin :) pewnie juz znasz, ale naprawde dopiero zaczynam z fantasy :) :p

      Usuń