poniedziałek, 21 marca 2016

"Kamień i sól" Victoria Scott.

Dzień dobry!
Wiem, wiem długo mnie tutaj nie było... Dlatego szybko nadrabiamy! Dziś kolejna recenzja! Drugi tom serii - lepszy czy gorszy? Przed Wami "Kamień i sól" autorstwa Victorii Scott!

 Mój Instagram
Autor: Victoria Scott. 
Wydawnictwo: IUVI.
Strony: 363.

Jak daleko się posuniesz, by przeżyć? Tella ma za sobą przerażającą przeprawę przez dżunglę i pustynię. Nie może się już wycofać. W kolejnych etapach wyścigu zmierzy się z ukrytymi niebezpieczeństwami oceanu, mrożącym oddech górskim zimnem oraz… nowymi, pokrętnymi zasadami wyścigu. Co jednak, jeśli niebezpieczeństwo leży jeszcze głębiej? Jak można ufać komukolwiek, skoro wszyscy mają jakieś sekrety? Co zrobić, gdy osoba, na której najbardziej polegasz, nagle przestaje cię wspierać? Jak wybrać między jednym życiem a drugim? Wyścig dobiega końca. Wystartowało stu dwudziestu dwóch uczestników. Kiedy Tella i ci, którzy przeżyli, stają do ostatniego etapu, jest ich zaledwie czterdziestu jeden… i tylko jedna osoba może zwyciężyć.

Niedawno przeczytałam pierwszy tom autorstwa pani Scott. Podobał mi się i wiedziałam, że na pewno chcę kontynuować tę serię. Szybko zabrałam się za kolejną część. I mogę z pewnością przyznać, że książki się od siebie różniły. W pozytywnym czy negatywnym sensie? Myślę, że można by moją opinię podzielić na pół. 
Zacznę od tego, iż książki czytałam z małą przerwą, więc pamiętałam wydarzenia z pierwszej części. I kiedy już zaczęłam zagłębiać się w "Kamień i sól" wyczułam nikłą zmianę w akcji książki. Według mnie początek tej pozycji był zdecydowanie zwolniony. Jestem zdania, iż ostatnie dwieście stron to prawdziwa akcja, która wciąga czytelnika i nie pozwala mu odłożyć książki. Początek to spokojne tempo z kilkoma nagłymi zwrotami akcji, ale nic poza tym. Niestety nie za bardzo mi się to spodobało, bo ta część była dla mnie dużo bardziej nudna niż reszta książki. Szła mi ona bardzo opornie, dlatego książkę czytałam przez dosyć długi okres czasu. Ostatecznie książka mi się podobała, ale muszę wspomnieć jeszcze o innych negatywach i pozytywach. 
Pozytywem jak dla mnie było to, iż autorka nie przesłodziła kolejnej części. Było wiele smutku, kłótni oraz śmierci. Tego wszystkiego było zdecydowanie więcej niż w pierwszej części, dlatego ta pozycja wydawała się jeszcze bardziej realna i prawdziwa. Mimo, iż podczas czytania książka nie wywierała na mnie wygórowanych emocji podobał mi się kierunek, w którym autorka poprowadziła całą akcję. Wydarzenia zwłaszcza, jak już wspomniałam, pod koniec książki, były dobrze opisane i w ciekawy sposób akcentowany, tak by czytelnik nie mógł zapomnieć o tych charakterystycznych momentach. 
Nie podobał mi się wątek miłosny. Jeśli miałabym sprecyzować to w połowie był dla mnie zbudowany na dobrym poziomie, ale miał swoje wady. Ale wracając do meritum - dlaczego ostatecznie mi się nie podobał? Ponieważ autorka zrobiła z niego drugi główny wątek i było to dość mocno odczuwalne podczas czytania. Niemal w każdym rozdziale musiała ona nadmienić problem miłosny dwóch bohaterów. Było to lekko irytujące, bo za każdym razem gdy wczuwałam się w akcję oraz sens Śmiertelnego Wyścigu pani Scott wpadała z miłością i dziwnymi problemami Telli. 
Bohaterowie, oprócz kilku nowych postaci, pozostali bez zmian. Czasem nie mogłam rozgryźć Guy'a, czasem głównej postaci - Telli. Jednak ogółem patrząc podobał mi się całokształt ich wykreowania, ponieważ każdy z nich był inny, na swój sposób charakterystyczny. Zżyłam się z bohaterami i myślę, że jest to bardzo ważne. 
Podsumowując, druga część była gorsza od jej poprzedniczki, ale mi się podobała. Druga część książki była bardzo dobra i niezwykle ciekawa. Myślę, że warto przeczytać tę książkę, a już na pewno jej pierwszą część. Ja - może i nie z utęsknieniem, ale jednak - będę czekać na kolejną część, ponieważ jestem pewna, że takowa zostanie kiedyś wydana. Takie zakończenie nie wychodzi w grę! :)

Moja ocena: 4-/6.

______________

Za możliwość przeczytania książki "Kamień i sól" Victorii Scott serdecznie dziękuję Wydawnictwu IUVI! :)

______________


Do następnego, Marta! :)

2 komentarze:

  1. Seria dopiero przede mną, ale po tylu pozytywnych recenzjach jestem do niej bardzo pozytywnie nastawiona. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zazdroszczę! Chociaż i przede mną cała seria. Ale tyle blogerów je zachwala, że już nie mogę się doczekać, kiedy wpadną obie w moje ręce!

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń