niedziela, 6 marca 2016

"Krew i stal" Jacek Łukawski.

Dzień dobry!
Mam dla Was dzisiaj recenzję kolejną książki polskiego autora! Jestem dumna, że coraz częściej sięgam po polskie dzieła! :) O książce pewnie większość z Was słyszała i zastanawia się czy warto ją przeczytać... Zapraszam więc do zapoznania się z moją opinią! :)

Instagram.
Autor: Jacek Łukawski.
Wydawnictwo: Sine Qua Non.
Strony: 384.

Gdy krew bohaterów zrosi Martwą Ziemię, stal będzie musiała dosięgnąć zdrajców. Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by wąskim przesmykiem przekroczyć zapomnianą krainę. W starym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zaniknie. Silny oddział pod dowództwem Dartora, starego, zaprawionego w bojach oficera, wkracza w suche stepy, by zmierzyć się z demonami przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Prawdziwy cel misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili przewodnik. Lecz nawet on – tajemniczy Arthorn – nie przypuszcza, jaki los przygotowali dla nich bogowie i jak krucha jest równowaga znanego im świata.

"Krew i stal" nie przyciągnęła mojej uwagi tylko ze względu na piękne wydanie. Opis tej książki jest bardzo fascynujący i po jego przeczytaniu byłam jak najbardziej pozytywnie nastawiona. Może oczekiwałam czegoś więcej, może czegoś innego. Po skończeniu tej pozycji wiem jedno - nie jestem ani rozczarowana, ani w pełni zadowolona.
Zaczynając od plusów, muszę wspomnieć o tym największym, czyli o fantastycznym świecie. Zarysowanie tak dobrze skonstruowanego świata przez autora musiało zabrać mu sporo czasu. Świat przedstawiony jest naprawdę bardzo dobrze nakreślony. Autor ukazał niesamowitą rzeczywistość, która była z całą pewnością dopracowana i wymyślna. O dziwo, autor przez całą książkę utrzymuje wysoki poziom odrębności i oryginalności. 
Dobrym pomysłem była ogólnie historia, której dotyczy książka. Żeby powieść się udała nie wystarczy tylko dobrze wykreowany świat, ale i historia, która się w nim rozgrywa. Muszę przyznać, że pan Łukawski może i popełnił kilka błędów, ale nie na tym polu. Przedstawione wydarzenia są bardzo ciekawie napisane, nie braknie tutaj rwącej akcji, zdrad, walki oraz fantastycznych wydarzeń. Motyw fantastyki jest wisienką na torcie całej historii, jeśli pominąć pewne potknięcia autora. 
A skoro wspomniałam o minusach - opisy. Zdecydowanie za długie opisy, które są zawarte w książce często nużą. Zauważyłam, że wielu polskich autorów ma tę skłonność do długich opisów, które nie za każdym razem wychodzą książce na dobre. Jestem pewna, iż gdyby autor trochę je skrócił byłoby o wiele ciekawiej. Do tego trzeba dodać trochę sztywne dialogi, które ze względu na typowy dla bohaterów odmienny język, są czasem trochę przerysowane, można by powiedzieć, że napisane z za duża dawką, o ironio, staranności. Wspominałam szybciej o wartkiej akcji. Oczywiście, ale ma też ona swoje wady. Akcja w tej publikacji ma charaktery sinusoidy. Raz lepiej, raz gorzej. Często spotykam się z tego typu prowadzeniem akcji. Zdaję sobie sprawę, że jest to ciężki zadanie dla autora, ale kiedy się on na tym za bardzo skupi wszystko może wyjść za bardzo przekombinowane. 
Kategoria, w której ciężko mi się określić - dodać ją do minusów, czy do plusów tej powieści - to bohaterowie. Mój problem polegał na tym, iż był to postacie wykreowane bardzo dobrze. Każda z nich się wyróżniała - właściwie to główne postacie był bardzo charakterystyczne, a reszta lekko nie dopracowana. Nie jest to wielki problem, skoro pojawiają się one na kilka stron i znikają. Chodzi mi o to, iż mimo świetnie wykreowane to było w nich coś takiego, że były mi obojętne. Nie poczułam z nimi więzi, takiej jaką powinnam poczuć. 
Podsumowując, książkę naprawdę warto przeczytać. Warto dla tego niesamowitego świata oraz historii pełnej magicznych zdarzeń i fantastycznych zawirowań fabularnych. Czytając trzeba przełknąć te dłużące się opisy i zagryźć zęby, podczas poznawania losów bohaterów. Jednak jak na debiut pana Łukawskiego jest to pozycja dobra i ciekawa. Mam nadzieję, że kolejna część będzie lepsza! :)

Moja ocena: 4,5/6.

______________


Za możliwość przeczytania "Krwi i stali" Jacka Łukawskiego serdecznie dziękuje wydawnictwu Sine Qua Non! :)

______________

Wyzwania: Klucznik. 
______________

Do następnego, Marta! :)

4 komentarze:

  1. Polscy autorzy potrafią pisać :) niekiedy nawet lepiej niż Ci zagraniczni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zauroczona opisem tej książki oraz recenzją :) Czekam az będę miała okazję przeczytać tą powieść.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię twórczość polskich autorów, więc często po nią sięgam. Jednak "Krew i stal" nie przekonuje mnie swoją fabułą ze względu na to, że nie przepadam za takimi historiami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również przekonałam się do polskich autorów i czytam coraz więcej ich książek. Jestem ciekawa tego świata. Muszę się przyjrzeć bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń