niedziela, 12 października 2014

"Rywalki" Kiera Cass.

Dzień dobry! 
Dziś witam was recenzją głośnego bestsellera pani Kiery Cass! Nie słyszeliście o nim? Zapraszam do zapoznania się z recenzją. Słyszeliście? Zapraszam tym bardziej! Przed wami "Rywalki"! :)



Autor: Kiera Cass.
Wydawnictwo: Jaguar.
Strony: 336.

Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…


Dowiedziałam się o tej serii stosunkowo niedawno. Najpierw pomyślałam, że to będzie coś nudnego, za bardzo przesłodzonego i ogólnie zbyt 'księżniczkowego'. Ale kiedy kolejny raz natrafiłam na pozytywną recenzję dzieła pani Cass postanowiłam przeczytać. Pierwszą część kupiłam od razu z drugą i przez całą drogę powrotną do domu nie mogłam napatrzeć się na te wspaniałe okładki. Trzeba przyznać, że są naprawdę wspaniałe. 
Spodobała mi się fabuła. Skrywana miłość i cały proces Eliminacji. Maxon i Aspen. Podział społeczeństwa, niesprawiedliwy, ale bardzo trafiony. Nowy ustrój państwa, który był bardzo dobrze przedstawiony. 
Zaczęłam czytać i po prostu nie mogłam się oderwać. Wątek miłosny mnie nie odrzucał. Wręcz przyciągał. Ale ważne było to, że nie był on jedynym, choć widocznie dominującym, wątkiem książki. Bardzo spodobała mi się historia dziewczyny, która przez przypadek bierze udział w konkursie na żonę księcia. Wszystko co jest opisane w "Rywalkach" wydaje się bardzo realistyczne, a sam klimat wprowadza czytelnika w niezwykły świat przepychu, rywalizacji i władzy. Może powiedzieć książka napisana tylko i wyłącznie dla dziewczyn, ale według mnie tak nie jest. Pojawiają się tematy władzy, rebeliantów i walki, które przypadną do gustu wielu. 
Bohaterowie są świetni. Czytałam o tym, że America jest przez wielu czytelników uważana za bardzo irytującą osobę, ale ja tak nie myślę. Może w innych częściach, ale nie w pierwszej. Bardzo rozumiem jej wahanie spowodowane kilkoma czynnikami. Aspen czy Maxon. Bycie księżniczką czy pozostanie Piątką. To niektóre z jej problemów. Zdecydowanie bardzo rozsądnie postępuje pod koniec pierwszej części. Byłam od początku z nią i podobały mi się jej decyzje. Jeśli chodzi o Maxona i Aspena... Hmmm. Ciężki orzech do zgryzienia. Dla mnie obaj są wspaniali, ale gdyby tak połączyć ich obu w jednego? Ideał murowany!
Książka nie jest ani trochę przesłodzona. Ukazuje życie królewskie, które także nie jest idealne, ale wskazuje także ważne problemy w podzielonym społeczeństwie, oraz nowym porządku świata. Miłosne rozterki głównych bohaterów dodają temu powagi. Przeplatające się wątki nie nudzą czytelnika. Można powiedzieć, że jest to powieść na jedną bezsenną noc, bo bardzo wciąga i jest interesująca. 
Podsumowując "Rywalki" to świetna książka zdecydowanie bardzo dobra dla dziewczyn, które lubią poczytać czasem roman, który przeplatany jest wieloma problemami. Nie ograniczając nikogo zachęcam do lektury tej publikacji także chłopaków, którym także mogą spodobać się losy Ami. 

Moja ocena: 6/6.


__________


Za kilka dni recenzja "Zostań, jeśli kochasz", a następnie drugiej części "Rywalek" czyli "Elity". czekam na wasze opinie o książce opisanej wyżej. Jestem ciekawa czy planujecie ją przeczytać, czy już przeczytaliście. I jak? :) I jeszcze jedno: czy ta okładka nie jest naprawdę wspaniała?! :o

Do następnego, Marta! :)

PS. Ta książka bierze udział w wyzwaniu OkładkoweLove (więcej informacji po kliknięciu w baner na panelu bocznym mojego bloga ->)

7 komentarzy:

  1. Mam na tę serię coraz większą ochotę, bo wszyscy tak chwalą ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę fajna, zachęcam do przeczytania! :)

      Usuń
  2. Czytałam tę książkę i bardzo mi się podobała :) Teraz poluję na ,,Jedyną", ale przez spoilery i tak już wiem za kogo wyjdzie Mer :(
    przy okazji zapraszam do mnie: regalnapoddaszu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem cię, jeśli chodzi o spoilery... Chyba też już wiem jak to się skończy ;_;

      Usuń
  3. brzmi ciekawie, w wolnej chwili spróbuję ją przeczytać :*

    http://usel0ve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi bardzo interesująco i poszukam w bibliotece, przyznam że wcześniej o niej nie słyszałam .

    OdpowiedzUsuń
  5. już od jakiegoś czasu zabieram się za czytanie tej książki ;)

    http://nevergiveup1997.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń